środa, 28 stycznia 2015

Różne teczki na różne papierki.

Cześć!
Może wiecie, może nie, ale jestem w trzeciej klasie gimnazjum i w związku ze zbliżającymi się egzaminami dostaję rozmaite kserówki z powtórkami z wszelkich przedmiotów. Najlepsze na kserówki, które trzeba nosić zawsze (bo nigdy nie wiadomo kiedy nauczyciel zadecyduje o lekcji zrobieniu powtórzeniowej) są teczki. Teczki rzadko są inne niż jednokolorowe, najzwyczajniejsze lub z postaciami z najpopularniejszych bajek i seriali. Nie mogłam patrzeć na te wręcz nudne teczki. Delikatne zmiany przy użyciu cienkopisu permanentnego według mnie wyszły mi na dobre, tak więc postanowiłam się nimi podzielić. Teczki są trzy. Pierwsza, którą ozdobiłam prezentuje się tak:




A w środku napisałam tekst "Piosenki z Krempnej"

Druga teczka bardzo kotowata. Niestety zanim wpadłam na to by polakierować ją, troszkę się zdarła. Mimo to, podoba mi się:



Trzecia i ostatnia teczka przyozdobiona okiem:


Gumka jest przełożona w jednym miejscu, przez to jest pod ukosem.



Na razie tyle, ale zapowiadam więcej teczek. Ciekawi mnie, czy wam się podobają lub co wam się w nich podoba, a co nie. Za wszystkie uwagi bardzo dziękuję :)
 Pozdrawiam! Paula                                                                         

sobota, 24 stycznia 2015

Żyję i mam komin.

Cześć! Cóż. Od dawna nic się nie pojawiło. Nie miałam co pokazać, ale teraz do mojej kolekcji dołączył pewien komin do zestawu razem z czapką smerfetką >klik<. Zrobiona z Olympii od Lany Grossy w kolorze 205. Komin jest zrobiony tak, by móc go nosić w sumie na trzy sposoby, jednak najwygodniej jest gdy jest owinięty dwa razy.
Owinięty 3 razy:





Owinięty 2 razy:
 

Oraz bez owijania:



Jednak uważam, że ta wersja nie ma najmniejszego sensu.

Jestem ciekawa, czy komin Wam się podoba i która opcja jest najlepsza?

Będę za niedługo tu znowu z postem filcowym, a na razie zmykam. Pozdrawiam! Paula.