wtorek, 13 sierpnia 2013

A dziś... mania satyny cz.4? Nie!

Postanowiłam, że zanim wam pokarzę ostatnią bransoletkę z satyny i pewien zegerek (o którym będzie głośno w następnym poście) zaprezętuję wam pierwsze zmagania z farbami do tkanin.
Jest to biała bluzka (taka typowa od wychowania fizycznego), która stała się moim eksperymentem.
Eksperyment udał się, ale rezultat miał byc lepszy!
Chcecie się przeknac co wyjdzie z połączenia mnie, szczura i sobrej książki?
Oto i wyże wymieniona bluzka:


Jak widac na załączonym obrazie brakło mi zielonego. Na razie mam 3 podstawowe kolory i zielony z pomarańczem był eksperymentalnym połączeniem dwóch farb. Myślę, że zauwarzyliście też że pojawił się znaczek zamiast linku. Są to te same dwa szczury co w nagłówku. Z obrazami będę jeszcze eksperymentowac, a na razie was zostawiam i pędzę do parku na wspólne czytanie książek w ciszy :) Zabieram Terakowską "Tam Gdzie Spadają Anioły" Będę czytac ją 3 raz i ciągle jest świetna polecam ją bardzo!
Paula.

6 komentarzy:

  1. W moim pomniemaniu to:
    Psy, kot, papuga;rybki,ja,fotelochustawka w ogrodku, ja i jakis kryminal=moja definicja<3
    Koszulka swietna pomysl tez:)
    Jedno pytanie czy farbki dtkanin daja ten sam efekt co farbki akrylowe?

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny pomysł i świetne wykonanie. Nie potrzeba wiele, by Cię uszczęśliwić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Zainspirowałaś mnie do działania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jestem wszystkim za nie bardzo wdzięczna. Proszę! Nie zostawiajcie linków do swoich blogów! Ja mam już tak, że ZAWSZE patrzę na profil osoby, która zostawiła komentarz.
Komentarze obraźliwe, wulgarne itp. będą usuwane od razu!
Nie wyznaję zasad typu "coś za coś".
Pozdrawiam!