poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Największy

Dzień dobry, przychodzę dzisiaj z największym wiankiem jakiego kiedykolwiek zrobiłam.




Jako ciekawostkę podam, że ma on 30 centymetrów w najwęższym miejscu, w najszerszym 35 (nie licząc liści).

Pael

środa, 3 sierpnia 2016

Bliźniacze wianki

Dzień dobry!

Wianków ciąg dalszy. Tym razem są dwa z identycznych kwiatków dla prawie że identycznych dziewczyn.











Tualm, Pul!

piątek, 15 lipca 2016

Fioletowy wianek

Dzień dobry. Witam bardzo serdecznie. Przychodzę dzisiaj do Was z wiankiem. Wiankiem koloru fioletowego. Nie najmniejszy, nie największy. Wręcz można powiedzieć, że w sam raz. Jest to drugi w kolejności wianek jaki zrobiłam i zdecydowanie bardzo, bardzo jestem z niego zadowolona.

Wianek ma już nowego właściciela., przez co nie miałam jak wykonać zdjęć i musiałam się posiłkować tymi, nienależącymi do najlepszych.








Paula

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Czerwone maleństwo

Witam, witam, cześć i czołem! Przychodzę dzisiaj do Was z małym, czerwonym wiankiem wykonanym daawno temu. Jest to pierwszy wianek wykonany przeze mnie. Jest najmniejszy i najbardziej krzywy że wszystkich jakie dotychczas zrobiłam. Przez rok czasu, przeszedł przez niesamowicie wiele różnych sytuacji. Zdążyłam ubrudzić go farbami akrylowymi, latał, przechodził z głowy na głowę, ale jest. W końcu trafił i tu!

niedziela, 22 maja 2016

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

środa, 18 marca 2015

Drugie życie resztek filcu.

Hejka!                                                                   
Może wiecie, może nie - jestem harcerką. Wiecie też, że nie lubię mieć milionowego egzemplarza. Wolę oryginalność.
Mój śpiewnik był dosyć... Zwykły. Postanowiłam to zmienić i przy okazji wykorzystać coś, co normalnie bym wyrzuciła. Powstała tak filcowa okładka na śpiewnik.

Prezentuje się ona tak:




Troszkę za duża i troszkę koślawa, ale i tak bardzo podoba mi się efekt.
Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam! Paula :)

środa, 28 stycznia 2015

Różne teczki na różne papierki.

Cześć!
Może wiecie, może nie, ale jestem w trzeciej klasie gimnazjum i w związku ze zbliżającymi się egzaminami dostaję rozmaite kserówki z powtórkami z wszelkich przedmiotów. Najlepsze na kserówki, które trzeba nosić zawsze (bo nigdy nie wiadomo kiedy nauczyciel zadecyduje o lekcji zrobieniu powtórzeniowej) są teczki. Teczki rzadko są inne niż jednokolorowe, najzwyczajniejsze lub z postaciami z najpopularniejszych bajek i seriali. Nie mogłam patrzeć na te wręcz nudne teczki. Delikatne zmiany przy użyciu cienkopisu permanentnego według mnie wyszły mi na dobre, tak więc postanowiłam się nimi podzielić. Teczki są trzy. Pierwsza, którą ozdobiłam prezentuje się tak:




A w środku napisałam tekst "Piosenki z Krempnej"

Druga teczka bardzo kotowata. Niestety zanim wpadłam na to by polakierować ją, troszkę się zdarła. Mimo to, podoba mi się:



Trzecia i ostatnia teczka przyozdobiona okiem:


Gumka jest przełożona w jednym miejscu, przez to jest pod ukosem.



Na razie tyle, ale zapowiadam więcej teczek. Ciekawi mnie, czy wam się podobają lub co wam się w nich podoba, a co nie. Za wszystkie uwagi bardzo dziękuję :)
 Pozdrawiam! Paula                                                                         

sobota, 24 stycznia 2015

Żyję i mam komin.

Cześć! Cóż. Od dawna nic się nie pojawiło. Nie miałam co pokazać, ale teraz do mojej kolekcji dołączył pewien komin do zestawu razem z czapką smerfetką >klik<. Zrobiona z Olympii od Lany Grossy w kolorze 205. Komin jest zrobiony tak, by móc go nosić w sumie na trzy sposoby, jednak najwygodniej jest gdy jest owinięty dwa razy.
Owinięty 3 razy:





Owinięty 2 razy:
 

Oraz bez owijania:



Jednak uważam, że ta wersja nie ma najmniejszego sensu.

Jestem ciekawa, czy komin Wam się podoba i która opcja jest najlepsza?

Będę za niedługo tu znowu z postem filcowym, a na razie zmykam. Pozdrawiam! Paula.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Kwiatki

Cześć.
Nie będę się rozpisywać bez sensu, tak więc po prostu przejdę kwiatków.


Nie wiem czemu, ale mam spore problemy z dodaniem tych zdjęć. Mam nadzieję, że z widokiem będzie dobrze.

Kwiatki są wykonane z pięciu identycznych kółek, później obrobionych razem na szydełku. Każdy jest odrobinę inny, ale zasada jest ta sama. 5 kółek i 3 koraliki.







Pozdrawiam. Paula.